Dodaj komentarz

Rozmowa Dziennika Częstochowskiego / 2 kwietnia 1997 r./ „Trening szarych komórek”

sowa1

Mówi JOLANTA MORAWIEC, pedagog, przedstawiciel Studium Doskonalenia Zdolności Poznawczych 

– Na czym polega trening pamięci, który pani prowadzi?

– Pokazuję, jak się uczyć, jak dobrze zapamiętywać. Szkoła z reguły nie przygotowuje dzieci do efektywnej nauki, a tylko przekazuje wiedzę. Tę lukę zapełniają treningi pamięci. Uczymy, jak szybko zapamietywać słówka z języka obcego, jak robić efektywne notatki, z których 80 procent materiału jest zapamiętywane już podczas pisania. Prowadzimy rozmaite ćwiczenia relaksacyjne. W programie jest także nauka szybkiego czytania – dla dzieci ze szkół średnich oraz ćwiczenia spostrzegania. Ich celem jest obejmowanie spojrzeniem jak najwiekszej grupy liter. Od tego właśnie zależy szybkość czytania. Stosujemy też ćwiczenia na poszerzanie zasobu słownictwa. Okazuje się bowiem, że gdy dziecko zna więcej słów to również szybciej czyta, ponieważ łatwiej mu zrozumieć tekst.

– W jaki sposób odbywa się taki trening?

– Stosujemy techniki, które były znane już w starożytności a później ulegly zapomnieniu. Nazywamy je mnemotechniką. Zaczerpnęliśmy z niej metodę haków i metodę łańcuszkową. W pierwszej – dzieci poznają 45 haków – obrazków, które zapamiętują, a potem kojarzą z tymi obrazkami określone słowa, znaczenia – łatwe lub trudne do wyobrażenia, abstrakcyjne. Ułatwia to zapamiętywanie, uczenie się materiału w określonych partiach i kolejności. Te obrazki są stałe jak haki lub wieszaki, na których wieszamy różne rzeczy i dołączamy rozmaite słowa, znaczenia.
Natomiast metoda łańcuszkowa polega na zapamiętywaniu sekwencji wielu wyrazów na zasadzie skojarzeń, które układają się jak ogniwa w łańcuchu.

– Czy u każdego człowieka można wytrenować pamięć?

– Te ćwiczenia nie są pigułką na dobrą pamieć dla wszystkich. Nauka u każdego człowieka przebiega inaczej, zależy od chęci pracy, motywacji, zdolności. Dzieci szybciej uczą się niż dorośli. Już po 3,4 miesiącach widać u nich poprawę w sprawności logicznego, twórczego myślenia.

– Czy są jakieś rekordy pamięci?

– Dwóch uczniów z PSP nr 1: Tomek Zdoński i Michał Cieśla wzięli udział w olimpiadzie w Gdyni. Tomek zajął tam II miejsce w zapamiętywaniu słówek z języka włoskiego. Jola Kośmider z PSP nr 54 prowadzona przez moją koleżankę ze studium zapamiętała z przeczytanego tekstu kolejnych 999 liter.

– Czy takie treningi dają jakąś wymierną korzyść?

– Dzieci, które z nich korzystają poprawiają oceny, znikają ich kłopoty z ortografią, lepiej i łatwiej zapamiętują, wzmacnia się ich koncentracja. Umieją się relaksować, walczyć ze stresem, ponieważ uczymy ich także ćwiczeń rozluźniajacych, obniżających napięcie. Stosujemy technikę wizualizacji sytuacji. Polega ona na przypominaniu sobie momentów, w których człowiek czuje się dobrze – to daje spokój, odprężenie.
Stosowane przez nas metody, treningi pamięci mają pomóc w odtworzeniu, przypomnieniu tego, co się kiedyś zapamiętało.

– Dziękuję za rozmowę. VIOLETTA GRADEK